Sztuczna inteligencja kojarzy się najczęściej z tekstem, obrazem albo analizą danych.Ale jest jeszcze jeden obszar, który bardzo szybko zmienia sposób komunikowania się ludzi z technologią:
głos.
To właśnie w tym obszarze działa ElevenLabs — firma współtworzona przez dwóch Polaków: Matiego Staniszewskiego i Piotra Dąbkowskiego. Ich historia pokazuje, że polska myśl technologiczna może nie tylko doganiać świat, ale współtworzyć jedną z najbardziej dynamicznych gałęzi sztucznej inteligencji.
ElevenLabs powstało w 2022 roku. Zaczynało od technologii zamiany tekstu na realistyczną mowę. Dzisiaj rozwija znacznie szerszy zestaw narzędzi audio AI: generowanie głosu, klonowanie głosu, dubbing, transkrypcję, efekty dźwiękowe, muzykę oraz agentów głosowych.
To już nie jest tylko narzędzie dla twórców internetowych. To technologia, która może zmieniać sposób działania mediów, edukacji, obsługi klienta, administracji, dostępności cyfrowej, tłumaczeń, audiobooków, filmów, gier i komunikacji międzynarodowej.
Skala rozwoju firmy robi wrażenie.
W 2026 roku ElevenLabs poinformowało o rundzie finansowania w wysokości 500 mln dolarów, przy wycenie 11 mld dolarów. Firma podała też, że zakończyła 2025 rok z ponad 330 mln dolarów rocznych przychodów powtarzalnych.
To pokazuje, że nie mówimy już o ciekawym eksperymencie technologicznym, ale o globalnej firmie z obszaru sztucznej inteligencji.
Wśród użytkowników i partnerów ElevenLabs pojawiają się duże firmy, instytucje publiczne, twórcy, deweloperzy i organizacje działające na wielu rynkach. Firma rozwija także swoją obecność międzynarodową, m.in. w Londynie, Nowym Jorku, San Francisco, Warszawie, Dublinie, Tokio, Seulu, Singapurze, Bengaluru, Sydney, São Paulo, Berlinie, Paryżu i Meksyku.
To ważne również z polskiej perspektywy.
Nie dlatego, że każdą globalną firmę z polskimi założycielami można po prostu nazwać „polską firmą”. Współczesne innowacje bardzo często powstają w sieciach międzynarodowych: łączą kapitał, talenty, naukę, rynek i globalną skalę.
Ale właśnie dlatego przykład ElevenLabs jest tak interesujący.
Pokazuje, że ludzie wychowani i wykształceni w Polsce mogą budować technologie używane na całym świecie.
Pokazuje też, że polska innowacyjność nie musi ograniczać się do roli podwykonawcy albo odbiorcy cudzych rozwiązań.
Może być źródłem technologii, które wpływają na globalny rynek.
Szczególnie ciekawy jest sam kierunek rozwoju ElevenLabs. Firma zaczynała od głosu, ale dzisiaj mówi o całym „stosie audio”: mowie, transkrypcji, dubbingu, muzyce, modelach konwersacyjnych i agentach, którzy mogą rozmawiać z człowiekiem w naturalny sposób.To oznacza, że technologia przestaje być tylko narzędziem do kliknięcia. Ma coraz częściej słuchać, rozumieć, mówić i reagować.
Może pomagać osobom z niepełnosprawnościami. Może wspierać tłumaczenia i dostęp do treści w wielu językach. Może ułatwiać edukację, tworzenie audiobooków, filmów i materiałów szkoleniowych. Może wspierać administrację i obsługę obywateli. Może przyspieszać komunikację między firmami i klientami.
Głos jest czymś bardzo osobistym. Możliwość tworzenia realistycznych wypowiedzi sztuczną inteligencją rodzi pytania o zgodę, bezpieczeństwo, oszustwa, podszywanie się pod ludzi, dezinformację i deepfake’i.
ElevenLabs deklaruje, że rozwija mechanizmy bezpieczeństwa, monitorowania nadużyć, pochodzenia treści oraz ograniczania nieuprawnionego klonowania głosu. To ważne, bo im potężniejsze stają się narzędzia sztucznej inteligencji, tym większe znaczenie ma zaufanie.
Przykład ElevenLabs dobrze pasuje do szerszej rozmowy o polskich innowacjach. Nie chodzi tylko o dumę z sukcesu. Chodzi o pytanie, jakie warunki są potrzebne, aby więcej takich historii mogło powstawać: edukacja, nauka, kapitał, otwartość na ryzyko, współpraca międzynarodowa, kompetencje technologiczne i mądre państwo, które rozumie znaczenie nowych technologii.
Bo Polska nie musi być tylko odbiorcą innowacji. Może być ich współtwórcą.
A ElevenLabs pokazuje, że świat naprawdę zaczyna mówić głosem polskiej innowacji.
[jeż]
Źródła
Najważniejsze dane o finansowaniu, skali i produktach pochodzą z komunikatu ElevenLabs z 4 lutego 2026 r.: firma podała tam rundę 500 mln dolarów, wycenę 11 mld dolarów, ponad 330 mln dolarów ARR za 2025 r., listę produktów oraz globalną ekspansję, w tym obecność w Warszawie.
Reuters potwierdza, że ElevenLabs zostało założone w 2022 r. przez Piotra Dąbkowskiego i Matiego Staniszewskiego, opisuje firmę jako londyńską i wskazuje, że tworzy narzędzia AI m.in. do zamiany tekstu na realistyczną mowę.
Opis produktów ElevenLabs obejmuje m.in. generowanie mowy, voice agents, speech-to-text, voice cloning, dubbing i music API; firma wskazuje też obsługę ponad 70 języków i rozwój modeli takich jak Eleven v3, Scribe v2, Dubbing v2 czy Music v2.
Część o odpowiedzialności opiera się na publicznych zasadach bezpieczeństwa ElevenLabs: firma deklaruje m.in. red teaming, weryfikację klientów, blokowanie klonowania głosów celebrytów i głosów wysokiego ryzyka oraz technologiczną weryfikację przy Professional Voice Cloning. Jej polityka zakazuje m.in. nieautoryzowanego, zwodniczego lub szkodliwego podszywania się pod inne osoby, a także użycia w kontekście tłumienia wyborów, podszywania się pod kandydatów i kampanii politycznych.
